Strona OSP Moszczenica wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony! 
OSP Moszczenica - Humor
Strona OSP Moszczenica wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony! 
   
   

Członkowie  

   

Szkolenia i konkursy  

   

Ostrzeżenia pogodowe:  

Mapa ostrzeżeń dla Polski

   

Statystyka  

Odsłon artykułów:
538930
   

Kto nas odwiedza  

Odwiedza nas 30 gości oraz 0 użytkowników.

   

Humor strażacki

Szczegóły

Sprzęt bojowy najnowszej generacji, jaki zaprezentowano na Międzynarodowych Targach Sprzętu Pożarniczego w Iskierni Pogorzelskiej:

  

Po powrocie z akcji gaszenia pożaru, Komendant pisze raport:
\"Zgasiliśmy pożar w oborze. Nie spłonęła żadna krowa, utonęło dziesięć.\"

 

Co robi strażak w czasie strajku?

- Olewa pożar!

 

Do sypialni wpada Fąfara i woła do leżącej w łóżku żony:
-Ubieraj się szybko! Pożar!!!
Z szafy słychać przerażony męski głos:
-Meble! Ratujcie meble!

 

Z płonącego budynku strażak wynosi na ramionach piękną, nagą dziewczynę.

-Dziękuję panu, to był prawdziwy wyczyn!
-Rzeczywiście, nieźle musiałem się namęczyć, żeby nie dopuścić do pani żadnego z moich kolegów.

 

Pod ścianą budynku przechodząca kobieta, zauważa mężczyznę załatwiającego swoją potrzebę.
-Nie wstyd panu? Przecież sto metrów dalej jest szalet!
-A pani myśli, że ja mam węża strażackiego?!

 

-Halo, pogotowie? Nie wiem co robić... Przed chwilka zmierzyłam mężowi temperaturę i termometr wskazywał 83 stopnie Celsjusza!
-Droga pani! Albo pani pomyliła kolejność cyfr, albo proszę zadzwonić po straż pożarną!

 

 W domu publicznym wybuchł pożar. Wszyscy biegają po korytarzach i schodach, wołając: "Wooody!". Nagle zza drzwi jednego z pokojów wychyla się młody mężczyzna i mówi:

-A do pokoju numer 28 proszę przynieść szampana.

 
Facet pyta strażaka:
-Dlaczego już pan odjeżdża? Przecież jeszcze pan nie ugasił całego pożaru?!
-Niech się pan z pretensjami zgłasza do mojego komendanta! Ja chciałem pracować na całym etacie, a on dał mi tylko pół...

 

Fąfara spędza noc w hotelu. Nie może zasnąć,bo wciąż przeszkadza mu jakiś hałas. Dzwoni więc do recepcji.
-Proszę wybaczyć-mówi recepcjonistka- ale nie można wymagać od straży, aby jeszcze ciszej gasiła pożar.

 

-Sąsiedzie, czy wasze konie kopca papierosy?
-A gdzie tam!
-No to stajnia wam się jara!

 
Fąfarowa przygotowująca w kuchni potrawy wigilijne, słyszy wołanie Jasia:
-Mamo, choinka się pali!
-Tyle razy mówiłam: nie mówi się "pali", tylko "świeci".
Po chwili:
-Mamo, firanki się świecą!!!

 

Po zademonstrowaniu swych umiejętności kandydatka na śpiewaczkę pyta profesora:
-Czy mój głos ma jakieś szansę?
-Oczywiście! Na przykład, gdy wybuchnie pożar!

 

Fąfara spotyka na ulicy kolegę ubranego w strażacki mundur.
-Skąd masz ten mundur??
-To prezent od żony. Gdy wczoraj przyszedłem wcześniej z pracy, leżał na krześle obok łóżka!

 


W małym miasteczku wchodzi facet do knajpy i zamawia piwo z pianka. Barman napełnia kufel i podaje go facetowi.
-Przecież zamawiałem z pianką!
Na to barman:
-Panie, o tej porze wszyscy strażacy leżą pijani, a gaśnice pianowe już się skończyły!

 

W remizie dzwoni telefon.
-Halo, straż pożarna? Moja żona próbowała dziś, jak się piecze mięso w naszej nowej kuchence i...
-Dziękujemy, ale już jesteśmy po obiedzie!

 

Spotyka się dwóch strażaków:
- Niech będzie podpalony!

 

Noc. Wielki pożar. Siedem jednostek straży pożarnej walczy z żywiołem. Do kierującego akcja podchodzi jakiś facet:
- Jak wam idzie? Nikt ze strażaków nie ucierpiał?!
- Niestety - odpowiada strażak - Dwóch naszych ludzi zostało w płomieniach, a sześciu jest ciężko poparzonych. Ale za to wynieśliśmy z budynku szesnaście osób... trwa reanimacja...
- Szesnaście osób?!?! Przecież tam był tylko ochroniarz!
- Skąd pan wie?! Kim pan jest???
- Kierownikiem tego prosektorium...

 

Strażak wrócił z pracy do domu i mówi do małżonki:
- Słuchaj mamy wspaniały system u nas w remizie. Kiedy zadzwoni pierwszy dzwonek, ubieramy nasze kurtki. Kiedy zadzwoni dzwonek drugi - zjeżdżamy po rurze na dół. Dzwoni trzeci dzwonek i wszyscy już siedzimy w wozie. Od dzisiaj chcę, żeby w tym domu obowiązywała podobna zasada. Kiedy powiem do Ciebie "dzwonek pierwszy", masz się rozebrać. Kiedy powiem "dzwonek drugi" masz wskoczyć do łóżka". Kiedy powiem "dzwonek trzeci" będziemy się kochać.
Następnej nocy mąż wraca do domu i woła:
- Dzwonek pierwszy.
Żona rozebrała się do naga.
- Dzwonek drugi - zawołał strażak i żona wskoczyła do łóżka.
- Dzwonek trzeci - i zaczęli uprawiać seks.
Po dwóch minutach żona woła:
- Dzwonek czwarty!
- Co to jest dzwonek czwarty? - pyta zdziwiony mąż.
- Więcej węża - odpowiada żona - jesteś cholernie daleko od ognia. 

   

ziemia

   
daniel
grzesiek
krzysiek
marek
przemek
rafa
romek
stasia
tomek
wojtek
   
   
© OSP Moszczenica 2009-2014